Jedność, czyli kto ją rozbija?

Jedność – to podstawa skupienia się na wyznaczonym celu. Bez jedności nie da się dobrze realizować założonego celu, bo skupiamy się na udowadnianiu swoich racji.

Jedność we Wspólnocie AA jest szczególnie ważna, bo mam wyznaczony cel zarówno przez Krok 12, jak i Tradycję 5. Mam nieść posłanie alkoholikowi, który wciąż jeszcze cierpi. I na tym mam się skupiać, a nie zajmować innymi rzeczami.

Zgodnie z Tradycją 12 nie powinno mnie obchodzić, czy ktoś jest osobą wierzącą, czy nie, czy ktoś jest bogaty, czy biedny, czy ktoś ma biała, czy czarną skórę. Nie powinno stanowić dla mnie różnicy, czy jest to kobieta, czy mężczyzna, czy ktoś jest prawnikiem, czy sprzątaczką. Powinienem też zostawić wszelkie kwestie nie związane z niesieniem posłania poza Wspólnotą, bo to też prowadzi do rozbijania jedności.

Muszę też utemperować swoje wady, przede wszystkim pychę i chore ambicje. Bill W. napisał:” Dwanaście Tradycji stale wymaga od nas poświęcenia celów osobistych w imię wspólnego dobra”, czyli w imię zachowania jedności.

Jedność – zagrożenia

Dużym zagrożeniem dla jedności naszej Wspólnoty jest słaba znajomość Drugiego i trzeciego Legatu, czyli 12 Tradycji i 12 Koncepcji. To są zasady postępowania we Wspólnocie AA, które chronią Wspólnotę przede mną alkoholikiem, a więc chronią Wspólnotę jako wspólne dobro i jego jedność.

We Wspólnocie toczy się dyskusja na temat tak zwanych „ukierunkowanych” grup AA. Jedni twierdzą, że to już nie są grupy AA, a drudzy, że to są normalne grupy AA. Poniżej przedstawię swoje zdanie na ten temat.

Tradycja Trzecia mówi, że jedynym warunkiem przynależności do Wspólnoty AA jest pragnienie zaprzestania picia. Tradycja czwarta mówi, że każda grupa jest niezależna, czyli posiada wolność, dopóki nie szkodzi wspólnemu dobru. Dwunasta Tradycja mówi, że wszyscy jesteśmy równi. Bill W. w eseju do Gwarancji 6 Koncepcji Dwunastej dodaje: ”wreszcie zaś każda grupa alkoholików zbierających się w dążeniu do trzeźwości może nazywać się grupą AA, pod warunkiem, że jako grupa nie mają innego celu ni nie należą do innego stowarzyszenia.”

Jestem Agnostykiem

Jestem Agnostykiem, który nie ma swojej siły wyższej, bo jej nie spotkałem na swojej drodze życia. Jak do tej pory nie spotkałem też boga sprawczego, który podejmowałby za mnie decyzje i potrafił wpływać na moje życie swoimi nadprzyrodzonymi mocami. Czy przez moje poglądy jestem gorszy od innych?

Jestem gorszy od tych, którzy wierzą w boga religijnego, czy jakiegokolwiek innego? Wydaje mi się, że nie.

Program Dwunastu Kroków polega – według mnie – na znalezieniu drogi do normalności i kroczeniu nią. Na tej drodze ma następować mój rozwój duchowy, czyli mam nauczyć się posługiwać swoimi zaletami, a nie wadami. Skoro tak, to kto poza mną wie, jak ta droga ma wyglądać? Czy ktoś wie lepiej ode mnie, czy do mojego rozwoju jest mi potrzebny jakikolwiek bóg? Czy ktoś wie, że bez boga nie mogę być trzeźwy i nie mogę się rozwijać?

Skoro więc mam pragnienie zaprzestania picia, uważam się za członka Wspólnoty AA, to nikt nie ma prawa oceniać, czy moja droga trzeźwienia(rozwoju) jest dobra dla mnie, czy nie. Owszem ma prawo do stwierdzenia, czy jemu ona odpowiada. Jeżeli nie odpowiada – nikogo do niej nie namawiam, ani nie twierdzę, że jego droga jest gorsza od mojej. Twierdzę tylko, że jest inna. I tyle.

Moja droga

Jak wspomniałem jestem Agnostykiem, więc założyłem grupę dla takich osób jak ja, czyli tych, którzy nie mają na drodze trzeźwienia boga. Grupa jest jak najbardziej grupą AA, bo nie łamie żadnych, przytoczonych powyżej, zasad naszej Wspólnoty. Na mityngu może być każdy: Agnostyk, Ateista, Wierzący i Wolnomyśliciel. I tak jest. Działanie tej grupy pokazuje, że we Wspólnocie jest miejsce dla wszystkich.

Jestem też – w ramach grupy – organizatorem corocznych Warsztatów Duchowości. Zapraszam na nie spikerów zarówno wierzących, jak i niewierzących. Moim celem jest pokazanie, że Wspólnota jest dla wszystkich, nie tylko dla wierzących, czy niewierzących.

Niestety spotykam się z wieloma oznakami niechęci i twierdzeniami, że rozbijam jedność Wspólnoty AA. Do adwersarzy nie docierają żądne argumenty, że nie szkodzimy w żaden sposób Wspólnocie. Wręcz przeciwnie, pomagamy alkoholikom zarówno niewierzącym, jak i niewierzącym. Wcale nie mała ilość Alkoholików poznała Program 12 Kroków tylko dlatego, że nie wymuszałem na nikim wiary w cokolwiek. Do stosowania zasad tego Programu nie jest potrzebna żadna siła wyższa.

Podsumowanie

Uważam, że grupa AAwAA jest grupą AA, bo na jej mityngach może być każdy i każdy może się wypowiadać. Nie narzucamy nikomu jego drogi rozwoju. Uważam też, że to osoby, które namawiają mnie do likwidacji grupy i strony aawaa.pl rozbijają jedność Wspólnoty AA, bo wprowadzają podział na „nas”, czyli wierzących i na „innych”, czyli niewierzących. Dobrym przykładem jest Alkoholik, który doprowadził do tego, że Warsztaty Duchowości zostały zorganizowane przez inną niż dotychczas grupę. Nie podobało mu się użycie na ulotce słów (ułożonych alfabetycznie): Agnostycy, Ateiści, Wierzący, Ateiści. Twierdził, że przez to “jego” grupa będzie postrzegana jako agnostyczna.

Inne teksty dla Agnostyków i Ateistów znajdziecie na stronie aaaagnostica.