Uczciwość i powrót do zdrowia…
Uczciwość – wczoraj byłem na mityngu, którego tematem była „uczciwość”. Miałem okazję podzielić się swoimi przemyśleniami i uznałem, że dobrze byłoby ubrać je w takie słowa, by inni mogli się nad tym zastanowić. Te słowa to tylko moje opinie na ten temat, Twoje mogą być zupełnie inne. Nic nie szkodzi. Zaczynamy…
Uczciwość – Uczciwość jest traktowana jako punkt centralny w procesie zdrowienia. Często pojawia się zwrot “surowa uczciwość” lub „uczciwość za wszelką cenę”. Mów wszystko. Niczego nie ukrywaj. Pełne otwarcie się jest automatycznie traktowane jako coś dobrego. Jednocześnie mówi się nam, żebyśmy „udawali, aż się uda”. Jeden zwrot wskazuje na mówienie prawdy, drugi otwarcie popiera działanie bez przekonania. Ten dysonans jest zauważany, ale rzadko analizowany.
Ja widzę to trochę inaczej. Dla mnie celem nie jest sama uczciwość, lecz integralność. Staram się żyć uczciwie, co oznacza, że to, w co wierzę, myślę i mówię jest spójne ze wszystkim, co robię. Można być uczciwym, a jednocześnie okrutnym, egocentrycznym, kontrolującym i całkowicie oderwanym od prawdziwych wartości. Uczciwość bez integralności to niefiltrowany produkt. Może być destrukcyjna i służyć niewłaściwemu celowi.
Uczciwość – postrzeganie rzeczywistości
Wielu z nas żyje tak, jakby nasze osobiste postrzeganie rzeczywistości było prawdą. Ale to postrzeganie jest zniekształcone przez strach, uprzedzenia, traumę i postawę obronną. Dlatego to, co wydaje się prawdziwe, często takie nie jest. To jest cecha ludzkiej natury. Dlatego uważam, że ciekawość jest ważniejsza niż pewność. W chwili, gdy pewność zwycięża, uczciwość zaczyna być egzekwowaniem, może wtedy zaszkodzić. Bycie precyzyjnym nie czyni nas automatycznie mądrym. Bycie bezpośrednim nie jest tym samym, co bycie życzliwym. A dla mnie życzliwość jest ważniejsza od uczciwości. Życzliwość reguluje, jak i kiedy wyrażana jest prawda. Pyta, dlaczego coś mówię, czemu to służy i jaki efekt chcę osiągnąć. Jeśli uczciwość powoduje szkody, problemem może być brak umiaru.
Sądzę, że czasami prawda potrzebuje odpowiedniego czasu. Są chwile, kiedy nie jestem emocjonalnie gotowy, by stawić czoła pewnym faktom bez poczucia destabilizacji. System nerwowy ma swoje ograniczenia. Więc tak, czasami celowo opóźniam prawdę. Nazywam to zaplanowanym samozadowoleniem. Nie zaprzeczeniem. Nie permanentnym unikaniem, a strategicznym opóźnieniem, dopóki nie będę w stanie przetrawić tego, co prawdziwe. Współczucie działa zarówno do wewnątrz, jak i na zewnątrz.
Uczciwość – miłość bezwarunkowa
Dla mnie jedynym przymiotnikiem, który naprawdę pasuje do słowa miłość, jest bezwarunkowa. To moja perspektywa i przyznaję, że jest osobista. Z mojego punktu widzenia to, co nazywa się „twardą miłością”, często okazuje się sposobem na racjonalizację surowości, kary, kontroli opartej na strachu lub rozładowania emocji. Miłość może mieć granice i miłość może powiedzieć „nie”. Miłość może odejść. Ale kiedy empatia, współczucie i pokora zanikają, nazywanie tego, co pozostaje, „miłością” staje się wątpliwe.
Uważam, że uczciwość musi iść w parze z życzliwością i współczuciem. Prawdy należy trzymać się z ciekawością, a nie z całkowitą pewnością. Najważniejsze jest życie integralne. W praktyce oznacza to dbanie o to, by to, w co wierzę było spójne z tym, co robię. Należy zwracać uwagę na motywy i skutki działań, a nie tylko na to, czy coś jest prawdziwe. Uczciwość nadal ma znaczenie, ale nie jest osobnym, samodzielnym bytem.
Darcy B.
O autorze…
Darcy po raz pierwszy wziął udział w mityngu AA w 1989 roku, a w 1990 roku rozpoczął terapię. Minęło jeszcze 21 lat, zanim osiągnął punkt krytyczny. Latem 2011 roku przyznał, że jest alkoholikiem i że trzeźwość jest dla niego priorytetem. Z czasem przyjął swoje agnostyczne przekonania i wypracował osobiste podejście do powrotu do zdrowia, oparte na wierze, że siła do utrzymania trzeźwości pochodzi z naszego wnętrza, przy jednoczesnym utrzymywaniu kontaktu ze społecznością AA i osobami powracającymi do zdrowia, aby uzyskać wsparcie, gdy jest ono potrzebne. Darcy jest dumnym ojcem trójki dzieci i dziadkiem czwórki wnucząt. Od zawsze pasjonuje się muzyką, większość wolnego czasu poświęca projektowaniu i budowaniu gitar.
Tłumaczenie za zgodą AA Agnostica. Podtytuły pochodzą od redagującego. Polecam też inne teksty na tej stronie.np. „Już się nie buntuję, nawet przeciwko Bogu”.
